Gracze odnieśli sukces po bramach Chelsea i Liverpoolu w ostatnich minutach meczu.

Premier League powróciła do akcji w ten weekend, ale był to zły okres dla firm, ponieważ faworyci zdobywali bramki na wagę zwycięstwach w ostatnich minutach meczu.

Samobójcza bramka w 90 minucie Toby’ego Alderweirelda z Tottenhamu spowodowała, że Liverpool powrócił na szczyt ligi po wygranym 2:1 meczu na Anfield. „Późne zwycięstwo” zantowała również Chelsea. która pokonała Cardiff po dwóch golach w końcówce spotkania.

Ali Gill, analityk Kindred, powiedział, że dwa mecz spowodowały, że operator odnotował weekend „pod kreską”.

„Późne gole zarówno dla Liverpoolu, jak i Chelsea nie były dla nas dobre. Na domiar złego City i United również wygrały swoje mecz.”

Żaden z dziewięciu weekendowych meczów Premier League nie był niespodzianką, ku wielkiej irytacji rzecznika bet365 Steve’a Freetha.

Powiedział: „Dobrze było wrócić do Premier League – szkoda, że nie było żadnych remisów. Ogólny brak ich w tym sezonie, ale czasami tak się dzieje.”


bonusy bez depozytu