Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zainteresował się sprawą opłat za zgodę na wykorzystywanie wyników rozgrywek wynikających z zapisów ustawy o grach hazardowych.

Ww. zgodę musi posiadać każdy operator zakładów bukmacherskich, który uzyskał zezwolenie Ministerstwa Finansów na prowadzenie działalności. Zezwolenie uzyskuje się od organizatora rozgrywek/wydarzenia, najczęściej odpłatnie i wymagane jest tylko na wydarzenia organizowane na terenie Polski.

Polski Związek Piłki Nożnej korzysta z tego prawa i pobierał opłatę w wysokości 0,5 % całkowitych przychodów brutto firm bukmacherskich. Kwota, którą uzyskał PZPN z tego tytułu w zeszłym roku wyniosła ok. 25 mln PLN. Pomijając, że są to ogromne stawki dochodzi dość kontrowersyjny fakt, że PZPN pobiera 0,5% przychodów od wszystkich przychodów operatora, czyli nawet od zakładów na piłkę siatkową, tenis czy zakłady wirtualne.

UOKiK sprawdzi czy podobne praktyki stosują inne organizacje sportowe.

To postępowanie wyjaśniające, czyli prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnym organizacjom. Będziemy chcieli ustalić, czy związki sportowe posiadają pozycję dominującą na rynku udostępniania wyników własnych rozgrywek i wykorzystują swoją siłę negocjacyjną w niedozwolony sposób. Kolejnym etapem może być postawienie zarzutów stosowania praktyk ograniczających konkurencję, a za to grozi kara finansowa do 10 proc. obrotu podmiotu – wiceprezes UOKiK Michał Holeksa.

Przepis o pobieraniu opłaty za zgodę na wykorzystywanie wyników jest co najmniej kontrowersyjny i może on zdecydowanie utrudniać prowadzenie działalności, szczególnie nowym podmiotom na rynku. Niektóre związki w każdym roku podnoszą kwotę opłaty nawet o kilkadziesiąt procent, a jeden ze związków był na tyle „cwany”, aby pobierać opłatę za wyniki osobno na zakłady typu prematch i live.

Oceń
bonusy bez depozytu