Federacja Polskich Przedsiębiorców (FPP) wezwała polskie Ministerstwo Finansów do „kompleksowego zbadania legalności zagranicznych bukmacherów rejestrujących swoją działalność gospodarczą” w kraju po zmianach wprowadzonych w ustawie o grach hazardowych w 2017 roku.

W oświadczeniu FPP wezwało rząd do „zbadania legalności kapitału” zagranicznych bukmacherów posiadających polskie licencje. FPP twierdzi, że te firmy „działały nielegalnie przez lata i wyprowadziły z Polski setki milionów złotych”. FPP chce, aby rząd unikał wydawania jakichkolwiek dalszych zezwoleń dla operatorów, którzy zostali uznani za działających nielegalnie, oraz do unieważnienia pozwoleń już wydanych takim operatorom.

FPP uważa także, że zagraniczni bukmacherzy, którzy działali na polskim szarym rynku, nielegalnie pozyskali dane użytkowników i obecnie kierują swoje oferty bezpośrednio do tych klientów. W październiku polskie media pisały, że bukmacher Unibet, która nie uzyskała polskiej licencji, posuwając się nawet do sfałszowania numeru telefonu, aby wyglądało na to, że połączenie pochodzi z wnętrza kraj i wydzwaniał do Polaków.

Ministerstwo Finansów nie odpowiedziało jeszcze na prośby / żądania FPP, ale Ministerstwo nadal poszerzało swoją czarną listę niepożądanych domen gier hazardowych online. Czarna lista zawierała 4 049 domen pod koniec października, a liczba ta wzrosła do 4 492 w dniu 21 listopada.

Warto odnotować, że kilka tygodni temu holding BEM Operations Limited z siedzibą na Malcie działająca przez przedstawiciel Pejot 1 Sp. z o.o. otrzymał zezwolenie na prowadzenie działalności bukmacherskiej w Polsce na pośrednictwem sieci Internet. BEM Operations Limited jest właścicielem marki Betclic, która wciąż nielegalnie oferuje swoje usługi Polakom. Sytuacja jest wręcz kuriozalna.


bonusy bez depozytu